zaczęłam modlić się
ale moja wiara zamiast rosnąć malała
nie do wiary jak słowa potrafią zniweczyć prawdę
może więc należy postępować odwrotnie
słuchałam modlitwy innych
ale to był tylko rytmicznie wypowiadany bełkot
gdy przestałam wierzyć w głębię słowa
uwierzyłam w prawdę jego wymowy.
czwartek, 16 września 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O mnie
Archiwum bloga
-
▼
2010
(61)
- ► październik (5)
-
►
sierpień
(24)
- wieszam obrazy jak ludzi
- do zobaczenia w Pyrmoncie
- zamierają palce
- jedno zdjęcie
- artyzm i jego ograniczenia
- za rok o tej porze
- niewierni
- bzy
- znikasz
- neuron
- to nie wątpliwość a pewność przykazań
- o wyższości miejsca nad istnieniem
- jeżeli już musisz
- jasne,że możesz
- gdy morze gada
- niedomknięte życie
- zatopiony w Fauście
- przypuszczam
- maszyna Turinga
- dwa
- miłość ubrana w wiersz
- nieśpieszno nam
- Lita skało
- nikt nie wie
0 komentarze:
Prześlij komentarz